w świetle

przywiercam się wzrokiem
nie widząc prostych dróg
biegnę na przełaj
czasami łapię spojrzenie z góry
grzęznę
mając dwa wyjścia
nie wybieram
myśląc że zdechnę
teraz albo nigdy
nie poznam ścieżek wydeptanych
w dłoniach pustka
wciąga na dno
wypluwając świadomość
od niechcenia
nie chcę zgasnąć
9
66 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 14 lat temu
Zdeterminowany wiersz:-)
karioka83 14 lat temu
Trafne określenie! Rzeczywiście czuć w nim pośpiech i emocje!
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie