przebudzenie

Smutne
na wpół ubrana
zanim dojrzeję do rana
coś przepłynie
spuszczam wodę w klozecie
a we mnie drży powietrze
chyba pada
na wysuszonych skroniach
czuję krople
oddycham uspokajając pragnienie
wciąż jestem senna
zbyt senna
aż mi się noc przelewa
w wyciszonych żyłach
ciągle sama
niezaadoptowana w tym mieście
muszę uciec
za ścianą podniecone głosy
tak bardzo im zazdroszczę
i nikt o tym nie wie
15
147 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiosenka 13 lat temu
i samotność czasem jest potrzebna do szczęścia,pozdrawiam ]
gizela1 13 lat temu
co kombinujesz ruda zołzo????
takietam 13 lat temu
spuszczam wodę w klozecie -wielce to obiecujące
gizela1 13 lat temu
woda w kiblu bardzo ładnie szumi zresztą :)))))
tamara 13 lat temu
no i co z tego,że jestem taka porządna i zawsze spuszczam wodę?
copelza 13 lat temu
zmienić, konkretnie miasto. na takie bez sąsiadów erotomanów.
tamara 13 lat temu
akurat erotomani,obowiązki małżeńskie,albo nocne mary
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie