monotonia

w wolne popołudnie
wyglądam przez okno
nadchodzą chmury
zwiastujące burzę

w zeszłym roku
byłeś ze mną
gdy słońce wypaliło ziemię
i kwiaty

przestały pachnieć
nasturcje
pod zmurszałym płotem

ukryty przybłęda
wypłoszył ptaki

nie wróciły

opustoszały ławki
nic się nie zmieniło
tylko dzisiaj pada deszcz
4
51 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

muszelka 15 lat temu
Przeczytałam z ogromną przyjemnością ten wiersz.Bardzo mi się podoba.Najbardziej druga i trzecia strofa.
atomasz1 15 lat temu
mówię zdecydowane TAK takim utworom :) Pozdrawiam autorkę :)
Spoks 15 lat temu
Nie da się zaprzeczyć, faktycznie wyczuwa się płynącą z tego wiersza szarość i monotonię, a nawet więcej pustkę , smutek i przygnębienie.
Za co plusik chętnie postawię.
:)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie