hotelowa pluskwa
zagnieżdżona pod materacem
upierdliwie budzi
nocą przyssana do uda
pęcznieje krwią
rzucanych przekleństw rozdrapanej rany
przy włączonej lampie
czeka w ukryciu by kąsać
zasłaniam się światłem
niech wyjdzie paskuda
rozgniotę na miazgę i spokojnie zasnę
upierdliwie budzi
nocą przyssana do uda
pęcznieje krwią
rzucanych przekleństw rozdrapanej rany
przy włączonej lampie
czeka w ukryciu by kąsać
zasłaniam się światłem
niech wyjdzie paskuda
rozgniotę na miazgę i spokojnie zasnę