do przodu Polsko

niosę garb
nieskończonej wędrówki
kiedy przystanę
droga zbłądzi

syzyfowa praca
miażdży kręgosłup
od świtu po zmierzch
czas ślimaczym tempem
odmierza klepsydra
zasypując piaskiem oczy

brzytwa tonącego
pomaga unieść
osłabione nogi

wydłużam krok
oddając pałeczkę następnym
2
13 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie