niby nic .... a jednak wiele
Ukryci pod wielością różnych dziwych masek
Uciekamy od życia jak na wietrze tańczący piasek
Wciąż gramy role na krótki akord na krótką chwilę
Dziwiąc się jeden drugiemu skąd w nas zła tyle
Obojętni na krzywdę – głusi niczym pień drzewa
Nie zauważamy tego, co komuś obok potrzeba
żyjemy w zamknięciu- pancernej , szklanej kuli
Którą zimny cień do serca zgorzkniałego tuli
Gratuluję Ci – człowieku – umrzesz zapomnisz ,przezyjesz
Gdzieś w oddalonym schronie skulony się skryjesz
A potem znów wejdziesz na tę samą cięzką drogę
I każdego dnia spotkasz na nowo coraz większą trwoge
Masz jeszcze jedną malutką szansę – otrząśnij się i tocz bój
Wtedy pokonasz słabość , niepewność jutra i smutek swój
Niby tak łatwa i przyjemna wydaje się owa wskazówka
Lecz zastanów się nad tym poważnie idąc spać do łóżka
Uciekamy od życia jak na wietrze tańczący piasek
Wciąż gramy role na krótki akord na krótką chwilę
Dziwiąc się jeden drugiemu skąd w nas zła tyle
Obojętni na krzywdę – głusi niczym pień drzewa
Nie zauważamy tego, co komuś obok potrzeba
żyjemy w zamknięciu- pancernej , szklanej kuli
Którą zimny cień do serca zgorzkniałego tuli
Gratuluję Ci – człowieku – umrzesz zapomnisz ,przezyjesz
Gdzieś w oddalonym schronie skulony się skryjesz
A potem znów wejdziesz na tę samą cięzką drogę
I każdego dnia spotkasz na nowo coraz większą trwoge
Masz jeszcze jedną malutką szansę – otrząśnij się i tocz bój
Wtedy pokonasz słabość , niepewność jutra i smutek swój
Niby tak łatwa i przyjemna wydaje się owa wskazówka
Lecz zastanów się nad tym poważnie idąc spać do łóżka
0
0
2 odsłon