W tle karminowego świtu

W tle karminowego świtu

Natchnął ją sobą...

Leciutko pieszcząc dawał jej odwagę do życia

Kształtował jej pragnienia

Zgrabnie zawładnąwszy jej duszą.



Smakował każdej z łez



Otulał tęsknotą przyszłości

Uczył stawania się kobietą

Błądząc rozkosznie po jej dziewiczym ciele...



On

Tak kuszący ciepłem swoich ust

Zakazany

Jej ciału, jej istnieniu gorsząco oddany...

Ona

W grzechu tak słodkim tonąca

Jego miłości choć grzesznej łaknąca...



W tle karminowego świtu
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie