Nie zawsze w czerwonej sukience

najodważniej mi w czerwonej sukience

z wiśniami w likierze

mój profil milczy kiedy oblizuje wargi

na ostatnim przystanku





kilka miesięcy stawiali anioła

tu w kamiennym ogródku

twarz w sepi nabiera większej dramaturgi

i choć nie lubię brązu pozwolę



by moda wkradła się w wieczność

a wszystkie gołębie i słowa

skomponowały zapalniczkę z tym jutrem

które połączy kamienie i pewnie





już na innej sukience

splotę dłonie
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie