Kobieca noc...w Getsemani

tu z muliny wypleciony wieczór

ręce i sznurki z pamiętnika

w którym wersety Genesis

w głowie odchylonej do księżyca

On i tak dla wszystkich



a tu jest egoistycznie

bo miłość w kolorze ecru

i przez firankę wpadają ptaki

ranne z mokrych cierni

a Bóg nie przyszedł



całą noc marzę na klęczniku

tu Ogród Oliwny gdzie kobieco

splatam rozwiązłe myśli i gorycz

ze szczelin ciała bez czasu

moje Getsemani
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie