mechaniczna

O szczęściu
kiedy jestem w domu sam
kiedy nikt mi już nie wadzi
kiedy w głowie pojawiają się setki myśli
teraz już żałuję ze Was nie ma

nasze waśnie i spory
nasze sprzeczki, uszczypliwosci
cos co tak bardzo mnie roznosilo
Teraz błagam niech wróci choć na chwilę

Tak bardzo żałuję słów
Tych które zbudowały granice
Chce zburzyć ten mur
Uderzając się w pierś, przytulić brata sercem

Jeden błąd tak wiele kosztuje
I żyjesz dni nieskończone w bólu
Nie popelniaj go ty kochanie
Zaufaj mi grzesznikowi i przebacz z uśmiechem...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie