Wyznanie wierszoklety

O sobie
Wiem,że jestem wierszokletą,
żadnym lirycznym estetą.
Nobla nigdy nie dostanę,
to Szymborskiej było dane.
Jestem totalnym chaosem,
mruczę w głowie lub pod nosem.
Chaos panem mej twórczości,
bo to lord różnorodności.
Zło i dobro się przewija,
jak końcówki tego kija,
który życiem nazywamy
i zaciekle go trzymamy.
Forma,kropka czy przecinek,
pauza,myślnik czy zaimek.
Nic nie ważne mój mentorze,
co biegłego zgrywać możesz.
Czytasz,czytaj lub wymiotuj,
mnie to wcale nie obchodzi.
Bo to tylko moje myśli,
które biały papier chłodzi.
8
71 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DESSA 13 lat temu
gdyby nic a nic nie obchodziło ...wierszokleta nie umieszczałby je do wglądu..a tak i my możemy pobawić się słowem czytając...mnie się podoba ,choć mam uwagi co do dwóch wersów poprzedzających bardzo fajną puentę..pozdrawiam Dess
spiro136 13 lat temu
Dziękuję wszystkim.
takietam 13 lat temu
grafomańskie teksty lubię nawet sam coś przydłubię
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie