Październikowy chłód

Od siebie
arktycznym oddechem
oczernił barwne płatki róż
najwytrwalszych

zamilkły zaskoczone
bezwzględnością


zgniótł w mrozu dłoniach
żółtoczerwone lampki aksamitek

rozgoryczone
opuściły brunatne czoła


zdruzgotał zimnem
różowożółty daliowy kobierzec

skurczony zapada się
w ziemi ramionach


przystanął z woalem
w szpitalnym kolorze

wygasił życie...
11 4
97 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

pańcia 13 lat temu
Sugestywny obraz.Podoba się
gizela1 13 lat temu
przesadziłeś--daliowy kobierzec i woal ?
monicarose 13 lat temu
malowniczo :)
spiro136 13 lat temu
Dziękuję uprzejmie jakiemuś ktosiowi za uznanie dla mego obrazu.Miło..:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie