Norma

O życiu
Norma to rzecz święta
w fabrycznych odmętach
niejeden bohater
dostał już po piętach.

Trybki przestawione
na wysiłek w maksie
zaraz ostra jazda
w fabryce się zacznie.

Już prawie krew z potem
strugą spływa z czoła
-a co tam,dam radę-
przecież norma woła.

Niejeden z gorąca
prawie dogorywa
i co z tego-poradzę-
kiedy norma wzywa.

Meta,koniec harówki
gość na licznik spoziera
norma nie zrobiona
-o jasna cholera!

Prawie załamany
snuje się w obłędzie
łzy nabiegły do oczu
-jutro, lepiej będzie.

Znowu norma uciekła
a tak się starałem
całą swą energię
w tą misję popchałem.


I choć daję radę
w tych żelaznych szklarniach
podniecenia normą
nadal nie ogarniam.
1 2
27 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

spiro136 13 lat temu
Dzięki Giz.
gizela1 13 lat temu
hej wiosenny kwiatuszku:))))))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie