literatura niesklasyfikowana :)

O życiu
Wtopiona w letni zmierzch
przystanęła boso
w kącie ogrodu.
Lubiła nasłuchiwać odgłosów,
budzących się do życia
nocolubnych stworów
i zapach opadającej
na stulone stokrotki rosy.
Biegło
wprost na nią,
jak zwykle zziajane,
zamyślone,sfrustrowane
z ogromnym plecakiem
niepewności.
Dotąd,
nie mogła go pochwycić
mimo,że wydawało się być
na wyciągnięcie dłoni.
- jedyna okazja do konfrontacji
przemknęło jej po głowie.
Nieznacznie wystawiła
wilgotną stopę.
To wystarczyło by
zakłócić nerwowy bieg
zmęczonego podróżnika.
Wyrżnęło nosem,
prosto w kępę ostrego
jak brzytwy perzu.
Uśmiechnęła się
z satysfakcją.

Podniosło
zniesmaczoną żartem twarz,
pooraną źdźbłami trawy.

Miało jej oczy.
4 2
42 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
moze nietypowe ale dobre! Środki sa stricte poetyckie a ze forma nieco narracyjna cóz mozna i tak
pańcia 13 lat temu
bardzo fajne - przez tę nietypowość właśnie
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie