sterylizacja

Miłosne
Żona co noc wpuszczała
do jaskini niezaspokojonego Lwa
młode jagnięta

Jagnięta nieme ze wzgórkami
porośniętymi niezerwanymi jeszcze
złotymi runami

Nocne sukuby
bez śladu potem
w mgiełce porannej
zaganiane do zagrody nieistnienia
przez czujnego-alfonsa koguta

włosy lwa

układały się mu wokół czoła
w lepkie od potu półkole
aureolę znużonego grzesznika

w cierniową koronę urodzonego zdobywcy

sterylizowany tysiącem żeńskich ciał
i noc za nocą uzależniany
od feromonów nimfęcej padliny
król ludzkiej zwierzyny
mąci spokojną taflę sufitu

rozwarłszy suche story powiek
kieruje wielkie kocie oczy
ku białej arenie sufitu

W ciosanych przez wyobraźnię czółnach
płynie tam zastęp identycznych par
cumują teraz - nieopodal żyrandola

Samiec pomaga samicy opuścić pokład
po tysiąckroć

Fala pieniących się od orgazmów Żon
huczy teraz dziko
raz po raz
zderza się ciężko
z nieco wyższą i większą falą
tysiąca rozjuszonych Lwów

Fale sczepiają się tuż nad głową Lwa
rozchodzą się na mgnienie oka
po kątach pokoju
by zaraz znów przypomnieć
o cudownej jedności
wszystkich kropel tego samego morza
5 1
37 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
jestes niesamowity...ojejku ..tekst....jest genialny..
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie