-W dwa ognie-

O życiu
to nie miał być turniej
a podwórkowy mecz
po prostu


piłka przypadkiem odbita
zbyt mocno
bolesny kiks


mecz stał się zajadły
w polu jeden na jednego
jak towarzysze broni


ale zamiast miejsca na podium
tylko popiół zwęglonych serc
kolejna spacyfikowana wioska
8
82 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

llukas13 12 lat temu
bardzo lubiłem tą grę, przypomina mi dzieciństwo i beztroskę, w Twoim wierszu jest ona pretekstem do pokazania zupełnie innej rzeczywistości, czasami współczesne wojny przypominają zabawę małych dzieci, walczy się o ropę, wpływy czyli takie dorosłe zabawki, szkoda tylko że stawką w tej grze jest ludzkie życie. Trafne porównanie i zgrabne wykonanie, czyli już Twój znak firmowy, pozdrawiam:-)
K
kaja-maja 12 lat temu
no tak mamy ciepłe ognie i zimne w:)
DARTANIAN 110 12 lat temu
Towarzysze broni są po tej samej stronie, w wierszu mi się zdaje że jest inaczej. Pozdr.
sebo1944 12 lat temu
To nie do końca tak,Dart.Towarzysze broni-obejrzyj ostatni odcinek Kompanii Braci(przemowa niemieckiego generała)a zrozumiesz o co mi chodzi.Towarzysze broni są zawsze po tej samej stronie.Napuszczają ich na siebie politycy.
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie