-Szósty-

znowu stoję w wysłużonej parce
tym razem nad twoim grobem
a te dwa metry gleby
to niewielki dystans

i wyleziesz znowu
blady sukinsynu
jak brudny kołnierz koszuli
spod kurtki kołnierza

by mi dać po ryju

a ja się z tobą napiję
i poślę ci kulkę
abyś znów powrócił

i nie żal mi ciebie
i tego wszystkiego

bo skatowane sumienie
błąka się samotnie

powtórzymy to wszystko
jeszcze wielokrotnie

spoczywaj i żyj w pokoju
nim dobrniemy do końca
nim dotrzemy do pętli

podążając na gapę
11
76 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 12 lat temu
Wszystko nieomal się zgadza,ale...Zawsze jest to małe ale.Ja osobiście horrorów nie lubię.Skłaniam się raczej ku oglądaniu kina ambitnego.Co droga koleżanka powie na przykład na --Łowcę jeleni--?Jeśli miałbym do czegoś porównać mój utwór,to raczej w tym kierunku.I staram się znajdywać własne pomysły na poezję.Nie przerabiam:)
llukas13 12 lat temu
tak to jest czasami że demony przeszłości nachodzą nas natrętnie i uparcie. I jakkolwiek by się z nimi nie walczyło, ilu grobów by się nie stawiało wciąż wracają stając się w końcu cieniem, nieodmiennym elementem rzeczywistości z którym jedyne co można zrobić to wspólnie na gapę dotrzeć do pętli. Sebo, świetny wiersz, jak zwykle zaskakuje błyskotliwością i misterną konstrukcją, brawo Sherlocku;-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie