-Na szczycie-

Egzystencjalne
zawisłeś na skarpie pod szczytem
skurcz mięśni tętno w golgotę zamienia
uprząż wbita w ciało stalowym uchwytem
chce cię ściągnąć z powrotem ku ziemi

kolejny błysk twą wspinaczkę przerywa
w białym kitlu anioł się uśmiecha
1000 woltów stroskania ci daje
kilowolt przynosi pociechy

i aby wyjść stąd
do wyboru masz tylko dwa szczyty
będziesz martwy lub uleczony
choć już dawno nieżywy

jeszcze raz próbujesz
dłońmi skałę wesprzeć
kolejna dawka relanium
dzisz nie wspinasz się więcej
10
81 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
sport extremalny jest dla odważnych/za młodu zwłaszcza/na starość się szczytu nie zdobywa/zazwyczaj obchodzi w:)))))))))))))
copelza 12 lat temu
przebudowałbym drugą strofę. mam też wątpliwości do słowa stroskania ;) 3 i 4 wers drugiej strofki jest niegramatyczny, a kilowolt przynoszący pociechy kojarzy mi się z bocianem;) twą i ci jest tu bezproduktywne, więc można je śmiało usunąć, a na marginesie; unikaj tej starej formy twą i jeżeli już musisz użyć zaimka, niech to będzie twoją:)
Beatrice 12 lat temu
Według mnie Copelza ma trochę racji. Pozdrawiam :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie