Brak Podłoża

Tęsknota
srebrna linia,wprost
przez chmurę
cud nierozumu
jawność niewoli

letnie,zimowe,przeszłe
pamiętam wszystkie
jarzmo spokoju
już tylko tutaj
już tylko we mnie

każdy ruch rani
zaciska pazur
drapieżnik czuje strach swej ofiary

na nic ucieczka
na nic spodlenie
chciałbym się poddać

wpycha mi życie na powrót w gardło
po raz kolejny upadam z martwych
8
91 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
ani w tą ani tamtą
gregorsko 12 lat temu
dobre ale ja bym wyrzucił przecinki jak piszesz muniskułą to bez znaków interpunkcyjnych :-) pozdrawiam
sebo1944 12 lat temu
Dzięki za sugestie.!
llukas13 12 lat temu
dużo w twoich wierszach motywów walki, drapieżników i zwierzyny, zapewne metafora współczesnego świata w którym wygra tylko silniejszy ale może też walki wewnętrznej, gdzie w człowieku ścierają się przeciwstawne siły i dążenia, najczęściej pierwotne. Nie ma wtedy prostego wyboru... Tutaj tytułowy brak podłoża powoduje że jest się łatwą ofiarą dla drapieżników owe podłoże mających, przynajmniej tak rozumiem Twój wiersz, dla mnie bliskie wątki, pozdrawiam.
sebo1944 12 lat temu
Drogi Watsonie,widzę,że Scotland Yard odrabia lekcje :-).Cześć llukas.Diagnoza jak zwykle ciekawa,i niemal w 100% trafna.Walka w dzisiejszym świecie jest już wymiarem samym w sobie.A często zwierzyna/ofiara i myśliwy zapominają się,i nie dostrzegają drapieżnika,który w końcu dopada ich obu.Co do tematyki wierszy...wiesz,wydaje mi się,że czasem należy wpóścić między owce cień
wilka,choćby po to,aby miały świadomość że on istnieje.Ale to już temat na inny raz.Pozdrawiam!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie