kurorciki kici kici

nie ma to jak kebab w addis abebie i czarny

charakter w kurortach schwartzwaldu. śnieg

i poranek. szczotkuję zęby a czasy są chujowe



niczym nitki dentystyczne pomiędzy szczelinami

z wygolonej nogi zlizuje wosk lepki jak oczy

wszystkich chłopców ukrytych za drzewami



emancypację mam w dupie, prawie jak tampon

nasiąknięty wilgocią i miastem. krew i wino

na przystankach powinno pić się powoli



dowcipy o zmierzchu przekazywane doustnie

i noc jak kocur nad dachami i ryby są w fosie

śnięte jak święta z ościami zamiast konfetti



a pieśń się sączy dostojnie jak chianti
6
51 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
super wiersz
artpla 13 lat temu
i za giz powiem - jestem i czuje
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie