Wybawca

O życiu
za oknem noc milcząca i smutna
a ze mną samotność okrutna
marzenia me odchodzą w siną dal
oczy stają się zimne jak stal

ja już tak nie chcę i nie mogę
więc serce moje pytam o drogę
ono zawsze radę mi daje
na te wszystkie rozstaje

lecz nagle coś się zmieniło
czułą strunę poruszyło
dziękuję że do mnie zadzwoniłeś
od smutku wybawiłeś
0
41 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

B
Bucik 14 lat temu
przede wszystkim chwała Ci za to że próbujesz (jak każdy z nas zresztą :P)
Moim zdaniem wiersz troszkę 'za czytelny'
sally 14 lat temu
To co według ciebie trzeba by było wyciąć?Bo wiesz w wieku 15-nastu lat,zdarzają się niedomówienia w pisaniu wierszy :P
B
Bucik 14 lat temu
tzn też w twoim wieku podobne pisałem :) myślę, że dojrzałość w poezji idzie w parze z dojrzałością wieku :)
sally 14 lat temu
A to teraz rozumiem :)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie