Wielkie Buch

po chwili
zjawia się krytyk
bosy

nad wodą
dwa razy wzięty
w zachwycie cmoka
uroczo kwili jak kłębowisko motyli

sam

wiersze pisze
ocenia i zaraz potem
do szuflady chowa

aby ją czytać
trzeba być bogiem
gdyż twórczość jego morowa

niegodne oczy śmiertelników
wyzywający język pośród warg
roziskrzonych drżący
jak konający ptak

mina rozbrajająca
a ciało całe moje
z małym wyjątkiem
na wznak

a twoje włosy nocą jak wiatr
w pochodniach
szumne
oczy
jak węgle koksujące
spojrzenie dumne
5 6
87 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
erotyk, ani chybi ;)
*Mystique* 10 lat temu
Fajny:)
jaropasztii 10 lat temu
dobre ///
Jolanta Gębka 10 lat temu
świetne :)
ryty 10 lat temu
O dupę Angulku o Dupę
Joannes Mas 10 lat temu
I wszystko jasne! :)))
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie