wąż w wersji wylinki

wsunął się w jaźń i żreć rozsądek

me wargi obejmuję twe
ramionami
migdały język jak szpada tnie
ćwierć dżdżownicy
w nie agonalne konwulsje
drgasz
a rytm twój balsam
dla świata

moje afty blakną
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
jak to usta
w zaciemieniu afty mają
życiowy jad
gdzie nie jedni migdały uwielbiają
a nie jedne trzeba wyciąć
by człowieka nie udusiły
w życiu szczęśliwi są ci
którzy migdały swoje mają
bez powikłanych chorób
co anginą się zwie
i jak zgryzota z zazdrości sinieje
tak zły dzisiaj nad tym boleje
bo też go śmierć czeka w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie