u źródeł

las
zieleni odpoczynek
u źródeł
jestem w jednym z nich
zapadam i unoszę się
i mogę pić
mogę z niej pić
a ona w dłoni mej
biała jak welon

drobny defekt ma
i mistyczny szlak
dlatego obejmuję ją
pewnie i delikatnie
choć wcale nie szukałem
bez niej nie mógłbym żyć

gdzie źródła
tam rzeka
być może
bagno też
lecz ja drogę znam
bo to jest mój las
po darni przejdę
nie pierwszy już raz
ta woda wyjście wskaże mi
w przejrzystą rzekę zmieni się
ukaże piach
na dnie uwięzi go
pochwali się drogi swej wstęgą
i wodospadu potęgą
...o ujściu nie wie nic
8
172 odsłon 13 komentarzy

Komentarze (13)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
może jednak...morze...;)
ryty 11 lat temu
morze jest matką i kolebką :)
gizela1 11 lat temu
tajemniczy:)
K
Karmellita 11 lat temu
Super,super,super!!!
K
Karmellita 11 lat temu
Czytam już enty raz :-)
K
Karmellita 11 lat temu
Baaaardzo mi się podoba :-)
K
Karmellita 11 lat temu
Jest świetny.Nominuje do utworu dnia
Helen 11 lat temu
To ładnieee;)))) ale pasuje się Rytuś zdecydować czy białyy czy rymowany.....;)))
katharsis 11 lat temu
bardzo tu wilgotno, ale na+
ryty 11 lat temu
Helen, pyszna kobieto ...pozwól ;) ... że pozostanę niezdecydowany ;p
zyga66 11 lat temu
już błyszczy (pysznie +);)
G
Goplana 11 lat temu
to gdzie to źródło w końcu....?
ryty 11 lat temu
tak
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie