szparą pod drzwiami

Pamięć
coś mi uciekło
ideału
szkoda

do kropel rtęci
nie że podobne
podobnie zniknęło

piękna nieznajoma
mignęła
zapadła

nie ustrzegłem ognia
żałuję
wygasło

choć tli się jeszcze
dym łez
już nie toczy

świeca ożywa
płomienia drżeniem
niepokój spala

gasną pragnienia

szczęścia minione
na nowo wskrzesza
kolorem słońca

zegar zatańczył
w dymie pogodnym
strumieniu modrym
w czasie zamieszał

wzrok pod powieką
barwi czerwienią
dawne obrazy

zegar wciąż bije
gdy płomień gaśnie...

(...knot się wypalił to dusza świecy
bez niego świeca jest martwa)
5
76 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
o..a tu Rytuś całkiem inaczej niż zawsze napisałeś..:) kurde że też nie ma się za co doczepić:P
ryty 11 lat temu
czep się warkoczy, Hel,a wtedy zakołuję; przyrzekam, że zakręcę w Łebie :)
ryty 11 lat temu
...i bardzo proszę o wyrozumiałość, jeśli coś pójdzie nie tak ;)
Helen 11 lat temu
jestem mało tolerancyjna;P poprostu w Łebie mi się to nie mieści;)
K
kaja-maja 11 lat temu
szparą pod drzwiami łaska się prześlizgnie a w łasce nie każdy w:)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie