Spróbuj...

kiedyś zatrzymać się
stanąć pośrodku drogi
którą trudno przejść w godzinach szczytu
bez pośpiechu popatrzeć w jedną
a potem w drugą jej stronę

najlepsza jest prosta droga
wydaje się wtedy
że nie ma początku i końca
znikają w perspektywie
mistyczne i tajemnicze

by wzmóc wrażenia możesz usiąść


skąd o tym wiem
wracałem kiedyś nad ranem
trzeźwy jeszcze nie całkiem
widno już prawie było
szelestem bosych stóp środkiem drogi
miasto spało snem umarłego
jak we śnie
zmęczony usiadłem by odpocząć
wtedy usłyszałem głos

:anioł!

ten ktoś pojawił się nagle
byliśmy sami na świecie
obaj w podobnym stanie
obaj doznaliśmy wrażeń
nieosiągalnych na trzeźwo

wiedzą o tym nawet lwy i słonie
chyba też...
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
lubię takie drogi z dziuplą co w niej demon mieszka :)
Candy 12 lat temu
Minus za niewiarygodność przekazu, bo mniemam, iż to jeno fikcja literacka, a jako taka winna być podana z większym namaszczeniem, bo w tej formie kuleje i razi tandetą mentalną...
JKZ007 12 lat temu
nigdy nie spotkałem anioła, choć za kołnierz nie wylewam. Są jednak stany świadomości, szczególnie nad ranem, kiedy trzeba wreszcie pościć, tylko woda jest tu panem, tylko ona jest coś warta, przede wszystkim przy saharze, wtedy ona jest aniołem, wtedy tylko o niej marzę.:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie