siedzę

w wilgotnej i ciemnej piwnicy
gdzie tylko grzyb i reumatyzm tlić
się chce

na świat
się ckni

a tam ulotny piach gorący pędzi wiatr
rozgrzany bruk przypieka gołe stopy
aż chce się biec skąd słychać śpiew jasny i rytm
obcasów i kołatki trzask a sok owoców gasi żar

gdy chce się pić
tam chciałbym być
w ten czas bez słowa
kocham

ja dawniej
choć bardziej smutno
i milcząco

tam chciałbym ciebie spotkać
sprzed naszych pierwszych rozstań
powiedzieć zimno żegnaj Alicjo
4
42 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

kasjana 11 lat temu
:))
Helen 11 lat temu
masz z tą Alicją;)))
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie