o łzach

Wspomnienia
czemu jestem taki nieśmiały
czemu łzy wciąż płyną po moich policzkach

gdy rozmawiam z kimś obcym
jestem pełen nadziei i szczęścia
gdy go poznam to szlocham
i tęsknię
do czasu

kiedy nikogo nie znałem
2
61 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 7 lat temu
kiedyś wpadłem w ogromny podziw i mnie też łza spłynęła, po policzku, kiedy czytałem utwór Twojego kolegi leoparda drugiego, pozwolę sobie zacytować:
przez niego od szczeniaka wychowanygdy nagle straciswego panai michę da mu obca dłoń / ...... / a w michę da mu dłoń nieznanato dłoń ta możeale nie musiwskutek tęsknoty wiernego psabyć rozszarpananajprostszych komend nie wykonabo nikt stąd nie ma nad nim władzytrzeba ułożyćnowego / ... / psa(i... zdać się na rakarzy / vel !/ zawezwać -- najbardziej wykwalifikowanych!!)a starym...niech zajmą się - najbardziej wprawnipełni empatii i profesjonalnido czasu gdyEuropejski Cyrkuzna że ten widowniWżaden już sposóbnie zagraża...a łbem niech wali łysy łeb i zerkado lusterka ;)66razy
zyga66 7 lat temu
A to była łza, ze wzruszenia: komentarzleopard 2 a(22:03:53, 05.08.2018)a gdzie kamery i policja - zażyganasześciesiataszósta?
zyga66 7 lat temu
zaś sam utwór, to infantylny gniot, pisany do pamiętniczka, cechują go wtórność, czkawkowość i beznadziejna wersyfikacja, ale nie bież tego do siebie, to tylko moje subiektywne nieudolne postrzeganie, pozderki :))))
zyga66 7 lat temu
każdy mój komentarz to oczywiście plus, tak więc jest ich już teraz 4 (słownie cztery)
ryty 7 lat temu
Dzięki; za tyle, aż ...
Bo choć to z morza potrzeb kropla, wszystko w niej czuję ...
Radość i smutek, żal i tęsknotę...
Powątpiewanie, a przede wszystkim... Smutek
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie