Morderca końskich drzew

W pole wychodził nim
niebo na wschodzie
ubrało dzienne szaty
patrzał w horyzont
co trochę się potykał

o ludzi co złorzeczyli
o kamień bezduszny cierpliwy
co krok co jęk cokolwiek
aż wreszcie gotów

zatrzymał się i
zbladł
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
ranny ptaszek po horyzont patrzył
każdym dniem potykał aż zbladł
końskie drzew przetrwały 200 lat
a ludzie jak końskie muchy
już tak złowieszczą nie jeden wiek w:)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie