lubię patrzeć w twoje oczy
otwieram drzwi rano patrzę a tu nie ma schodów
i furtki
jest tylko biała płożąca się para
dwa łaszące się do siebie koty pełne mleka i ptaków
drzewa na niebie wirujące z wiatrem
i ziemi ani grawitacji
i tyle pustych miejsc pachnących twoją obecnością
i furtki
jest tylko biała płożąca się para
dwa łaszące się do siebie koty pełne mleka i ptaków
drzewa na niebie wirujące z wiatrem
i ziemi ani grawitacji
i tyle pustych miejsc pachnących twoją obecnością