już

wracają małymi grupkami
sam na sam
ona solo mija
jak łan mną kołysze
wiatr trawami
wolny i swobodny

bujaj i zawracaj moją głowę
niech przetwarza
dane mi ja hetman polny
krajobrazu bezkresu wokoło
ty
kolorowych wrażeń nadmiarem
bądź czujna
by ciebie nie minęło
nad ranem

zachodzi jak miedzią
pokrywa chmur na wschodzie
nocą opadłą z oczu co jak ognie
podminowane ustami
U
tak trochę
bardziej płasko
i bez powodu

nie broń mi
paluszkami ze stopu
irydu z platyną
ich brakiem wariuję
nie żal elektrolitów
wycieku

przejaśnia się świta wielka
szkoda i ból
byle przetrwać do zachodu
on niezawodny
niechybnie
5 8
107 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
o sole mija gdy słodka chwila w duszy będzie spała.na baju baj,jak dal daleka i blisko jest w bezkresie kolorowa jak zycie w:):)
ryty 11 lat temu
czytasz mnie, choć nieczytelnie piszę, ba; cytujesz z duszy :)
K
kaja-maja 11 lat temu
a co ty tak się zmieniasz jak fotos na ekranie,kolor został w:):)
K
kaja-maja 11 lat temu
tak sam na sam,usmiechać się można,a za lasem krzyki słyszeć
uż jak było tak już nie będzie bo kiedy zachód a kiedy łunę swoją masz
i swiatełko w:0:):):):)
Helen 11 lat temu
He he toż to szok.... hetman polny? a tu nie do pary:D i jeszcze paluszkiem broni:) powiem tak jeśli ma się konia i bat to się pie***li cały świat... Pozdrawiam
zyga66 11 lat temu
plus za komentarz Helenko... :)
Helen 11 lat temu
Ha ha Zyguś :) ale to Rytemu daj bo wiersz w decheee:D :*
zyga66 11 lat temu
daję
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie