jesień
rzuca je co dzień
każdego wieczora
te jasne i piękne tłukę
kiedy się skończą
opuści mnie śród morza łupin
wieprzowym białym smalcem
każdego wieczora
te jasne i piękne tłukę
kiedy się skończą
opuści mnie śród morza łupin
wieprzowym białym smalcem
każdego wieczora
tak za dnia widzi się
coraz więcej gołych drzew
i jak oczy to widzą
to też widzą świnie
spaśnie nadające się na łój
bo najlepszy smalec
jest z wytopionego brzucha
ze wieprzowej świni długiej
gdzie skwreczki jak słowo
oddziela się
chyba że chce mieć rarytas
to i obierków tzw owocowych łupin
pyszny kompot ugotuje
mówiąc to moje a nie pędzone
choć dzisiaj dobry bimber zrobić
to nie kwas od którego
po zapachu nos wykręca
niczym zachwalana 'łącka' hahahahahahahaha