gwizd pociągu...
a para jak mgła
nalewam wody do filiżanki
prócz niej nie mam teraz nic
jej ciepło rozgrzewa dłonie
aromat miodu wabi wspomnienia
pod zamkniętymi powiekami
skrzą się obrazy
pojawiają i znikają oczy
twój gest
roześmiana twarz karuzela włosów
fale
omywają stopy
fale rozmywają ślady
mieszają
i spływają kolorami
ze ściany
co przede mną jawi się jak sen
nalewam wody do filiżanki
prócz niej nie mam teraz nic
jej ciepło rozgrzewa dłonie
aromat miodu wabi wspomnienia
pod zamkniętymi powiekami
skrzą się obrazy
pojawiają i znikają oczy
twój gest
roześmiana twarz karuzela włosów
fale
omywają stopy
fale rozmywają ślady
mieszają
i spływają kolorami
ze ściany
co przede mną jawi się jak sen