moja mi jest podzielna na cztery
każda część płonie odrębnym ogniem
gdy się złączą nie ma takiej rzeczy
by dotrwała do końca pożaru
wyskoczyłem z pędzącego pociągu
w samą porę bo tuż prze buforem
jeszcze chwila i stanąłbym w ogniu
wodę w parę co przemienia w kotle
całe szczęście odwrócone do mnie
grozi palcem i mruga w uśmiechu
jeszcze nie jest mną całkiem znudzone
płaszcz rozkłada pod nim całkiem gołe
każda część płonie odrębnym ogniem
gdy się złączą nie ma takiej rzeczy
by dotrwała do końca pożaru
wyskoczyłem z pędzącego pociągu
w samą porę bo tuż prze buforem
jeszcze chwila i stanąłbym w ogniu
wodę w parę co przemienia w kotle
całe szczęście odwrócone do mnie
grozi palcem i mruga w uśmiechu
jeszcze nie jest mną całkiem znudzone
płaszcz rozkłada pod nim całkiem gołe
1
1
17 odsłon