dwaj cywile homoidalni

Katastroficzne
zjawili się dyskretnie
jak delikatny szelest
z przylegających do ciał
palt i rajtuzów
a na głowach ich szorstkowłosych
papach z jesiotra

niczyjej nie zwrócili uwagi

postali smętnie popatrzyli smukli
na smutne lica bez wyrazu
jak kręgle z turkotem
wytoczyli łzy

odchodząc
trzasknęli obcasami i odwrócili
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie