Ale to już było... ;)

dla miłośników przyrody

poznałem wczoraj bekasa
błękitnego
to rzadki osobnik
dziko żyjący
zdumiewał mnie zachowaniem

przysiadł koło mnie w barze
miał nie umyte włosy
(może to żel pomyślałem)
nieprzystojne wydawał odgłosy
dlatego tak go nazwałem

serce za to miał wielkie
pożałował mnie nawet
że nie palę

przeprosił
że musi na chwilę... tu mrugnął...
nie wrócił.

opłaciło się
rachunek niewiele był większy
a wrażenia niezapomniane
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie