***
siedzieliśmy na schodach pośród łąk
pośród wzgórz
nie wiem jak ciebie ale mnie denerwowały
swoją wędrówką bez celu mijały się
z jakąkolwiek logiką
kiedy weszły na twoje płócienne buciki
coś we mnie drgnęło zastygłem
napięcie rosło aż wreszcie jedna wspięła się na twój owłosiony piszczel
byłem w domu
pośród wzgórz
nie wiem jak ciebie ale mnie denerwowały
swoją wędrówką bez celu mijały się
z jakąkolwiek logiką
kiedy weszły na twoje płócienne buciki
coś we mnie drgnęło zastygłem
napięcie rosło aż wreszcie jedna wspięła się na twój owłosiony piszczel
byłem w domu
1
1
17 odsłon
w pewnym momencie przysiadamy
nie wiedząc gdzie i na czym
i co nasze ciało obchodzi w:)