Marek

O śmierci
Żył dla innych
Dla tych, którzy zostali odrzuceni
Odrzuceni przez rodziny i przyjaciół
On ich przygarnął, dał im nowy dom
Był dla nich przyjacielem
Zastępował im rodzinę –
Brata, matkę, ojca
Dawał im nadzieję
Zarażał swoim optymizmem

Lecz pewnego dnia
Na pewnej drodze
Pewne drzewo…

Nikt go więcej nie zobaczy
Nikt nie porozmawia
W sercu został żal
I nadzieja, że znajdzie się następca
Ale czy to możliwe?
Przecież podobno nie ma ludzi
Niezastąpionych
A jednak tym razem…
4
22 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie