miłość

O szczęściu
Oni potrafią być
Poezji natchnieniem
Pełni miłości,
Serca westchnieniem,
Gdy nagle on
Złością przepełniony
Odburknie niegrzecznie
Jakby wcale nie do żony
Sam nie wie,
Co chce od życia?
Atakuje jak dziecko
W geście obrony
Pełen zagadek,
Słabości cały
Czasem kochaniutki
I wspaniały
Potrafi zawrócić w głowie,
Przytuli, miłe słowo powie
Potem zagubiony
Jak mały chłopiec
Poddaje się nałogom
- czy chce mi dopiec?
Nawet kwiatka kupi,
Uśmiech i spacer ofiaruje
Nie wiem,
Czy ktoś ich zrozumie?
Czy jakaś kobieta potrafi?
- ja nie umiem
Im więcej myślę
- tym mniej pojmuję!
Kobiety są z Wenus,
A mężczyźni z Marsa,
Taki wniosek wysnułam
- to nie farsa!
Nadajemy na innych falach,
I to mnie nie zadawala
Więc tak jak ONI
- ja nie rozumuję.
Dla mnie kochać
- znaczy kochać!
Pełną piersią oddychać
I nie szlochać!
Nie robić nikomu przykrości,
Humorów nie miewać i złości
Bo czegóż się nie robi
Dla miłości....
3
27 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

takietam 12 lat temu
uf przebrłem przez to a plusa dawam celem równowagi
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie