Oni Wilcy

Oni Wilcy, księżycowym pyłem posypani

Ronią łzy, pył ciężarem drobin rani

Lecz przyjmują go z radością ,co przyniesie cisza?

Wciąż niepewność...Boże prowadź ,nie pozbawiaj krzyża



Blask zapala pył i płoną serca ich z rozkoszą

Wyciem dzikiej pieśni dziwne hasła głoszą

Oni, z duszą na ramieniu, oni zatrzymani

Ci z lepszego świata ,przybyli wygnani

Płomień serc zagrzewa, bo w nim dobro niosą

Dłonie mają zakrwawione bursztynową rosą



300 mężnych ,walczą z półcieniami

Z piórem w ręku, 300 ,w pojedynkę, sami

Świat ten kusi by zwariować , w nich topos rycerza

Tutaj trwając, tutaj gnijąc , bronią Polskiego psałterza
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie