Puk-puk
•
Puk-puk. Coś słyszę, rozglądam się
Nikt nie widzi, nie słyszy, nie obraca się
Już wiem. Spojrzałam przez dziurkę
To chłopak trzyma w ręku trutkę
On czekał na pomoc, pukał i pukał
Myślał, że jest sam, że nikt go nie szukał
Rozejrzałam się i spostrzegłam pana
Chyba by mu nie pomógł, bo nie wypił kawy z rana
A ta dama co stoi przy sklepie z butami?
Pewnie nie, zbyt zajęta swoimi sprawami
Szukam i szukam, nie ma nikogo
Wszyscy o sobie zamyślenia głęboko
Jeszcze wczoraj odeszła bym jak oni
Teraz chcę pomóc istocie w mrocznej toni
Podaruję jej miłość, by smutek wygonić
Nie będę czekać, aż ktoś inny będzie chciał to zrobić
Nikt nie widzi, nie słyszy, nie obraca się
Już wiem. Spojrzałam przez dziurkę
To chłopak trzyma w ręku trutkę
On czekał na pomoc, pukał i pukał
Myślał, że jest sam, że nikt go nie szukał
Rozejrzałam się i spostrzegłam pana
Chyba by mu nie pomógł, bo nie wypił kawy z rana
A ta dama co stoi przy sklepie z butami?
Pewnie nie, zbyt zajęta swoimi sprawami
Szukam i szukam, nie ma nikogo
Wszyscy o sobie zamyślenia głęboko
Jeszcze wczoraj odeszła bym jak oni
Teraz chcę pomóc istocie w mrocznej toni
Podaruję jej miłość, by smutek wygonić
Nie będę czekać, aż ktoś inny będzie chciał to zrobić