kroki
Kroki
Kroki, jeden, drugi, tysiąc,
zbliżają się,
oddalają się, są tu, są wszędzie.
Miarowo dudnią, tupot, szelest, nawałnica kroków.
Otaczają mnie, idą po mnie, są bliżej i bliżej.
Czuję jak faluje powietrze, jak podnosi się kurz,
fala idzie po mnie, wzbiera, narasta i uderza
o drzwi i ściany,
odgłosy kroków tłuką się do okien jak ptaki.
Przestrzeń maleje, gęstnieje powietrze i podchodzi do mego gardła.
Dusi.
Kurz pali w gardło i zabiera oddech.
Fala napiera na piersi jak marmur i przygniata, nie pozwala uciec.
Nie mogę się poruszyć.
Nie mogę odejść, nigdzie.
Nie ma już miejsca!
Kroki, jeden, drugi, tysiąc,
zbliżają się,
oddalają się, są tu, są wszędzie.
Miarowo dudnią, tupot, szelest, nawałnica kroków.
Otaczają mnie, idą po mnie, są bliżej i bliżej.
Czuję jak faluje powietrze, jak podnosi się kurz,
fala idzie po mnie, wzbiera, narasta i uderza
o drzwi i ściany,
odgłosy kroków tłuką się do okien jak ptaki.
Przestrzeń maleje, gęstnieje powietrze i podchodzi do mego gardła.
Dusi.
Kurz pali w gardło i zabiera oddech.
Fala napiera na piersi jak marmur i przygniata, nie pozwala uciec.
Nie mogę się poruszyć.
Nie mogę odejść, nigdzie.
Nie ma już miejsca!