Przy tobie
Przy tobie
We śnie czy na jawie
Przy twoim domu się ustawie
Zawsze przy tobie będę
Swoim umysłem zabłysnę
Wrogów się twoich wypędzę
Aniołem twoim będę
Ześle na nich nędzę i cierpienie
W proch ich zmienię
Dwóch debili zginie smutek ci minie
Tego się podjąłem gardło nożem im rozciąłem
Zycie dobiegło ich końca
Z zachodem słońca myśl to kojąca
Chodzisz z głową wysoko podniesioną
Moje ramiona cię osłonią będę twą osłoną
Przy tobie stoję z bronią moje kule cię ochronią.
We śnie czy na jawie
Przy twoim domu się ustawie
Zawsze przy tobie będę
Swoim umysłem zabłysnę
Wrogów się twoich wypędzę
Aniołem twoim będę
Ześle na nich nędzę i cierpienie
W proch ich zmienię
Dwóch debili zginie smutek ci minie
Tego się podjąłem gardło nożem im rozciąłem
Zycie dobiegło ich końca
Z zachodem słońca myśl to kojąca
Chodzisz z głową wysoko podniesioną
Moje ramiona cię osłonią będę twą osłoną
Przy tobie stoję z bronią moje kule cię ochronią.