Piąta rocznica ( w samej rzeczy)

Cóż
Ty i ja
przy każdym kroku
taniec dwojga baniek na fali

Niesprawny wymyk
z nieodliczonych jeszcze miesięcy
które nie maja w zwyczaju
mówić przez sen

Cóż
mamy od pięciu lat te same współrzędne
nijak nie wykazujące żadnych różnic
w przekraczaniu nieczynnych pięter
w zadyszce na drugie piętro

Więc cóż w tego
że znów pokonam rozpulchnioną na powiekach noc
niewprawnie rozrzucone kreski kalendarza
który rozdaje nam nadzieję
niczym fortunę dla ubogich

Cóż
to coś więcej
niż tylko czuwanie tuż przy twej uśpionej twarzy

Obserwuję niepojęte

To
co przemilczymy aż do końca
to nie ma być ostateczna gotowość
na naszą starość

bo nawet ty w nią nie wierzysz
nawet ja

w samej rzeczy
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 12 lat temu
niesprawne warsztatowo ... - owo :))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie