tajemnice starej chaty

Miłosne
pośród woni rosłych traw
żółci kwitnących słoneczników
idziemy polną drogą
splatając nasze dłonie
jak niespokojne myśli

zerwane grube kłosy
znaczą ślad naszej obecności
ukrytej pod grubą czapą strzechy
w chacie cichych spotkań

odkrywamy tam na nowo
w wygodzie siennego posłania
ja ciebie
ty mnie
stąpając po omacku
w ciemności przepastnej
otulonej mrokiem izby

jedynym świadkiem
cichym podglądaczem
wąski
jasny promień słońca

wpadający szczeliną zamkniętej
wykrzywionej przez czas okiennicy
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 14 lat temu
zmyślne:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie