Wyję

O życiu
zawieszona w próżni,
trwa bo tak trzeba...

musisz, powinnaś!
nie wolno!

jeden, drugi, trzeci, czwarty
środa po środzie
od dnia pierwszego oddechu

biała karta obleczona błotem
gównem
smrodem

gnije...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie