Do Anity
Dzisiaj nie ma już wspomnień,
Całe dzieciństwo uciekło gdzieś w dal.
Nie wiem czy chcę, czy nie chcę zapomnieć,
Ale z każdym wspomnieniem narasta mój żal.
Pamiętasz, jak życie było beztroskie,
Nikt się nie martwił, co będzie jutro.
Pamiętasz, jak czasem kłóciłyśmy się troszkę
I jak nam bez siebie było smutno ?
Zawsze w szkole w jednej ławce,
Przyjaciółki od najmłodszych lat.
Razem na śniegu, razem na huśtawce,
Razem, gdy sił już było brak.
A potem coś pękło, coś w nas się zmieniło,
Chyba każda poszła w swoją stronę.
Najwidoczniej to już dla nas tyle nie znaczyło,
Najwidoczniej tak było nam przeznaczone.
A potem pisk, błysk, na czole cztery ranki,
Brak wiadomości - miała wrócić o dwunastej.
Nazajutrz telefon od najlepszej koleżanki :
"Anita nie żyje, pogrzeb o czternastej"...
Całe dzieciństwo uciekło gdzieś w dal.
Nie wiem czy chcę, czy nie chcę zapomnieć,
Ale z każdym wspomnieniem narasta mój żal.
Pamiętasz, jak życie było beztroskie,
Nikt się nie martwił, co będzie jutro.
Pamiętasz, jak czasem kłóciłyśmy się troszkę
I jak nam bez siebie było smutno ?
Zawsze w szkole w jednej ławce,
Przyjaciółki od najmłodszych lat.
Razem na śniegu, razem na huśtawce,
Razem, gdy sił już było brak.
A potem coś pękło, coś w nas się zmieniło,
Chyba każda poszła w swoją stronę.
Najwidoczniej to już dla nas tyle nie znaczyło,
Najwidoczniej tak było nam przeznaczone.
A potem pisk, błysk, na czole cztery ranki,
Brak wiadomości - miała wrócić o dwunastej.
Nazajutrz telefon od najlepszej koleżanki :
"Anita nie żyje, pogrzeb o czternastej"...
0
0
2 odsłon