Głupców żal
Chłód nocy w upalny dzień, nie ma nic - skarżysz się,
Zwykły szary dzień, za oknem nie pada deszcz,
Radocha rozwala mnie, gdy widzę wesoły świat,
Przez innych szarym nazywany, z wielkimi problemami,
Dla mnie wesoły jest, niech głupcy martwią się,
Niech walczą z wiatrakami, ja mam to gdzieś.
Wolę radości dzień, nie czyjeś szare koszmary,
Będące wyobraźnią schorowanych mas, tym bardziej, że leci czas,
Ja mam czym cieszyć się, i radocha rozwala mnie,
Choć czasem jest źle, nie poddaję się,
Szare humory głupców nie bawią mnie, więc mam ich gdzieś,
Po prostu piepszę je!
Zwykły szary dzień, za oknem nie pada deszcz,
Radocha rozwala mnie, gdy widzę wesoły świat,
Przez innych szarym nazywany, z wielkimi problemami,
Dla mnie wesoły jest, niech głupcy martwią się,
Niech walczą z wiatrakami, ja mam to gdzieś.
Wolę radości dzień, nie czyjeś szare koszmary,
Będące wyobraźnią schorowanych mas, tym bardziej, że leci czas,
Ja mam czym cieszyć się, i radocha rozwala mnie,
Choć czasem jest źle, nie poddaję się,
Szare humory głupców nie bawią mnie, więc mam ich gdzieś,
Po prostu piepszę je!