zwracam się z uprzejmą prośbą

bądź, poezjo, dopełnieniem
tego co wyrazić trudno
w drodze od do, na spacerze,
kiedy słońce, burza, chłodno...

kiedy w garnku war bulgocze,
nie da zasnąć noc w niełasce,
trwa za oknem wroni balet,
a śmiech walczy ze śmiesznością.

do snu kołysz, budź o czasie.
zaściel łóżko, nim do pracy...
spraw, by czasy nie szydziły
żeśmy z gruntu - lada jacy.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie