Rymowany tekst o tym jak smakuje proza

Miłosne
Nie szukam metafory twojego uśmiechu –
zbyt szczery, by przenośnią zniekształcać znaczenie.
Nie szukam ozdobników dla serdecznych gestów,
jak ręce wyciągnięte w drzwiach na powitanie.

Nie znajduję wersetów stosownych dla dłoni
chropawych od wysiłku i od serca ciepłych.
Szukam suchej koszuli, kiedy przemoczony
śmiejesz się tak po prostu i mówisz: rozpieścisz...

Na kuchennym blacie podgrzewa się obiad.
Jak głupia się rumienię, kiedy ci smakuje.
Zobacz, na stole ciasto, duży dzban kompotu...
I chwila, żywcem z prozy, sama się rymuje.
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
proza jak życie tak i wiersz/nie szukam uśmiechu,by zniekształcić znaczenie/jedynie nie jedna się grzebie jak mucha w sosie i nic ciekawego nie ma do zjedzenia,druga się zakręci i apetyt rozbiera
ja gościa do rosołu,w godzinie tyle myśli co dań i jeszcze 10 minut rozkoszy w oddechu w:):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie